w związku ze zbliżającym się świętem 11 listopada w naszej szkole był jak co roku apel . pierwszaki odegrały jakieś przedstawienie ( które nawiasem mówiąc niezbyt mi się podobało , sorka , ale nie wyszło ! ;x ) , dyrektorka powiedziała dokładnie to samo , co rok w rok i tyle . plusem tego było , że apel wypadł akurat na fizyce , więc nie mieliśmy prawie całej piątej lekcji ;) !
dzisiaj wszyscy mięli przyjść ubrani tak , aby strój zawierał choć jeden biało - czerwony element .
kolory , których akurat nie mam za wiele w szafie , więc musiałam improwizować ;x
niestety , biały sweterek , który ubrałam , na koniec dnia stał się żółto szary ;x
musiałam się przebrać i dobrze . biały to nie jest kolor , który często występuje na moich ubraniach , nie jestem do niego przyzwyczajona i dziwnie się czułam . natomiast czerwonym elementem były kolczyki w kształcie różyczek , są po prostu śliczne ! ;)

a to był nowy zestaw , w który przebrałam się zaraz po przyjściu ze szkoły ;> od razu odetchnęłam ! nie rozumiem osób , które na co dzień chodzą ubrane głównie na biało . wygląda to ładnie , ale jest baaardzo nie funkcjonalne . gdziekolwiek taka osoba się oprze , czegokolwiek dotknie , już zostaje na ubraniu ślad . tak , zdecydowanie wolę czarny haha ;)
dzisiaj po długim czasie spotkałam się z koleżanką z poprzedniej szkoły . pośmiałyśmy się , pogadałyśmy , wypiłyśmy coś ciepłego , było miło ;)
a Wam , jak minął dzień ? ;>
miłego wieczorku ;*
Taaa u nas też dzisiaj był apel :) I tak jak Ty też nie przepadam za białymi rzeczami ;/
OdpowiedzUsuńWolę mieć ubrania w różnych kolorach xD
Też miałam apel, ale na wf-ie, który o dziwo bardzo polubiłam :/
OdpowiedzUsuń